Zaduszki Witosowe. Przywrócić Polsce braterstwo

Zaduszki Witosowe 2017

Nie spoczniemy w naszych trudach i działaniach na rzecz państwa godnego, solidarnego i braterskiego – wzywał Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL podczas Zaduszek Witosowych. Do Wierzchosławic przybyło ok. 5 tys. ludowców z całego kraju.

Ponad pięć tysięcy ludowców i 400 sztandarów PSL z całej Polski uczestniczyło w niedzielę w tegorocznych Zaduszkach Witosowych. – Przyrzekamy bronić i chronić tej godności, rozumianej jako współpraca i jedność – mówił podczas uroczystości Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.
– Dzisiaj jest czas, żeby mówić o idei zjednoczenia Polski i Polaków, o przywróceniu Polsce braterstwa. To nasza, wielka dziejowa misja – przypomniał lider PSL.

Dlatego Ludowcy idą swoją własną drogą. – Nie pozwolimy zniszczyć niepodległego państwa polskiego w bratobójczej wojnie totalnej władzy i totalnej opozycji. Polacy chcą normalności. Potrzebują siły, która jest siłą rozsądną, sprawiedliwą, godną, dumną, dążącą do Polski wolnej w rozumieniu wolności indywidualnej, ale wolności, która jest też odpowiedzialnością za czasy dzisiejsze i za przyszłe pokolenia – powiedział Kosiniak-Kamysz.
– Mamy swoją wartość, nie możemy się jej zawstydzić, musimy być z niej dumni – wezwał lider ludowców. W niedzielnych Zaduszkach Witosowych uczestniczyli potomkowie Wincentego Witosa i Stanisława Mierzwy, politycy i działacze PSL z całej Polski. Obecny był cały klub parlamentarny PSL i posłowie do PE – ponad 5 tysięcy ludowców – najwięcej od czasów pogrzebu Wincentego Witosa.

– PSL tak licznym spotkaniem, rozpoczyna obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. To symboliczne, że inauguracja odbywa się u grobu tego, który ma, podobnie jaki i inni działacze ruchu ludowego w owym czasie, niekwestionowane zasługi w odzyskaniu naszej niepodległości. Zasługi te są dzisiaj marginalizowane, by nie powiedzieć, że zapominane – powiedział, nie ukrywając wzruszenia, prawnuk Wincentego Witosa, Marek Steindel.

Więcej…

Skandal w Brukseli! PiS przeciw polskim rolnikom

UE

Europosłowie PiS znów wywiesili białą flagę w walce o interesy polskich rolników. Zgodnie zagłosowali za obcięciem funduszy dla wsi w nowym budżecie Unii Europejskiej.

Rozpoczyna się walka o przyszłe budżety Unii Europejskiej po 2020 roku. Szeroko dyskutowaną kwestią są środki na wspólną politykę rolną. Niestety, polscy rolnicy nie mogą liczyć w tym temacie na europosłów PiS. Oni zgodnie zagłosowali przeciwko interesom polskiej wsi.

Grupie EPL, do której należy PSL, udało się jednak przekonać europosłów z całej UE, by zagłosowali za specjalną rezolucją przeciw cięciom w przyszłej perspektywie finansowej w funduszach europejskich na rozwój regionalny i rolnictwo. Europosłowie PiS zachowali się skandalicznie nieodpowiedzialnie i głosowali przeciw rezolucji.

Dzięki m.in. europosłom PSL Parlament Europejski zdecydowanie odrzuca warianty przyszłego budżetu Unii, które przewidują cięcia w polityce spójności i polityce rolnej. Oznacza to, że nie ma zgody Paramentu na finansowanie nowych zadań kosztem budżetów obecnych polityk.

Przyjęta rezolucja, za którą nie głosowali przedstawiciele PiS, jest polityczną odpowiedzią na jeden z dokumentów Komisji Europejskiej w ramach debaty na temat przyszłości UE. Jest to pierwszy głos Parlamentu w sprawie budżetu Unii po 2020 roku.

Kolejnym krokiem będzie przyjęcie w marcu przyszłego roku raportu przedstawiającego całościowe stanowisko Parlamentu i oczekiwań, co do następnej perspektywy finansowej. Może do tego czasu członkowie PiS-u zrozumieją, co jest w interesie Polski i nie zagłosują wbrew nim.

Oni zagłosowali przeciwko polskim rolnikom:

Ryszard Czarnecki
Edward Czesak
Anna Fotyga
Beata Gosiewska
Czesław Hoc
Marek Jurek
Karol Karski
Sławomir Kłosowski
Zbigniew Krasnodębski
Urszula Krupa
Zbigniew Kuźmiuk
Ryszard Legutko
Stanisław Ożóg
Bolesław Piecha
Mirosław Piotrowski
Tomasz Poręba
Jacek Saryusz-Wolski
Jadwiga Wiśniewska
Kosma Złotowski

Źródło: psl.pl

77. rocznica powołania Batalionów Chłopskich

Bataliony Chłopskie

Bohaterska walka z okupantem, potem prześladowania i zapomnienie. Taki los spotkał podziemną armię okupowanej Polski. Mija 77. rocznica powołania Batalionów Chłopskich. – Już czas, aby zapomniana przez historię armia doczekała się swojego pomnika w Warszawie – wzywa Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL.

W czasie II wojny światowej Ruch Ludowy stał się jednym z filarów Polskiego Państwa Podziemnego. Ludowcy, idąc na „rozkaz sumienia” 8 października 1943 r. utworzyli Bataliony Chłopskie, które jako pierwsze przystąpiły do otwartej walki z niemieckim okupantem. Występując w obronie wysiedlanej ludności Zamojszczyzny walcząc pod Wojdą, Zaborecznem i Różą dały początek do działań zbrojnych w całym kraju.

Bataliony Chłopskie były drugą, po Armii Krajowej, siłą militarną w okupowanej Polsce. W walkę zaangażowało się niemal 170 tysięcy żołnierzy. 70 oddziałów partyzanckich i ponad 400 oddziałów specjalnych przeprowadziło kilka tysięcy akcji bojowych. Bataliony swoją działalność prowadziły również na Kresach Wschodnich, pod okupacją sowiecką i niemiecką.

Bataliony Chłopskie były wspierane na wsi przez inne organizacje konspiracyjne Ruchu Ludowego – Związek Pracy Ludowej „Orka” i Ludowy Związek Kobiet, liczący ok. 20 tys. osób. Z jego szeregów rekrutowały się działaczki Zielonego Krzyża, niosącego pomoc sanitarną żołnierzom BCh oraz prześladowanym przez okupanta. Wiele z nich zapłaciło najwyższą cenę. W czasie okupacji zginęło ponad 10 tys. działaczy i żołnierzy BCh.

Bataliony Chłopskie to nie tylko walka zbrojna. Konspiracyjna armia dużą wagę przywiązywała także do krzewienia świadomości narodowej i więzi wśród Polaków. Bardzo ważny był rozwój wewnętrznej siły i bezwzględna walka z anarchią. Kluczową rolę odgrywało wychowanie, kształcenie i formowanie charakterów ludności wiejskiej.

Ogromna praca edukacyjna realizowana była poprzez prasę. Bataliony Chłopskie kolportowały 140 tytułów podziemnej prasy ludowej. Prowadziły tajne nauczanie współpracując z Kościołem. W konspiracyjne działania ludowców zaangażowało się setki księży.

Po wyzwoleniu i sfałszowanych wyborach, gdy władzę w kraju przejęli komuniści, wielu żołnierzy Batalionów Chłopskich było prześladowanych przez nowe władze. Polowały na nich tzw. szwadrony śmierci UB. Żołnierzy BCh prześladowano, torturowano i skazywano na karę śmierci. Bataliony Chłopskie skazano na zapomnienie.

Bataliony to fenomen nie tylko w ponad stuletniej działalności politycznej Ruchu Ludowego, ale także w dziejach całego narodu polskiego. Budując wspólnotę narodową Polaków musimy pamiętać o Batalionach Chłopskich, nie tylko o Armii Krajowej i Żołnierzach Wyklętych. Dlatego w Warszawie musi powstać pomnik BCh. Przywróćmy o nich pamięć. Wspólnie ocalmy od zapomnienia Bohaterów Batalionów Chłopskich!

„Cześć i Chwała Bohaterom”!

 

Źródło: psl.pl

12 lipca Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej

Sejm

Bohaterstwo polskiej wsi zostało należycie upamiętnione! Wszystkie siły polityczne w Sejmie poparły projekt PSL dotyczący ustanowienia 12 lipca Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej.

Podczas II wojny światowej mieszkańcy polskich wsi wykazali się niezwykłym heroizmem i odwagą. Za tę postawę niemiecki najeźdźca mścił się na nich z całą zajadłością i okrucieństwem. Chłopi byli wysiedlani i uciskani. Ponad 800 wsi spacyfikowano, a mieszkańców rozstrzeliwano i wywożono do obozów, niszcząc i rabując dobytek.

– Symbolem tragedii jest pacyfikacja Michniowa w województwie świętokrzyskim, którego mieszkańcy współpracowali z ruchem oporu – mówi poseł PSL Jan Łopata, wnioskodawca projektu ustawy, który przez wiele lat walczył w parlamencie o oddanie czci ofiarom zbrodni na polskiej wsi.

Starania PSL zakończyły się sukcesem. Za projektem zagłosowało 421 posłów ze wszystkich klubów parlamentarnych.
– Cieszę się bardzo, że po latach starań udało się przyjąć tę ustawę. Jest ona niezwykle ważna dla tych wszystkich, którzy oddali życie za ojczyznę. Dzień pamięci jest także hołdem dla ich rodzin, by pamięć o tamtych bohaterach była ciągle żywa – mówi Jan Łopata.

Polska wieś zawsze w najtrudniejszych momentach naszych dziejów stawała na wysokości zadania. Rolnicy udzielali pomocy wojennym uchodźcom i żołnierzom Wojska Polskiego. Pomimo ogromnego ryzyka i ofiar jakie ponosiła, ludność wiejska od zawsze odznaczała się największym bohaterstwem. Niestety ta postawa nie była do tej pory należycie upamiętniona, a czasem wręcz zakłamywana.

– Święto będzie wyrazem hołdu dla wielkiej ofiary krwi, którą poniosła polska wieś w czasie II wojny światowej. Już od pierwszych dni września 1939 roku dokonywano masowych mordów na ludności wiejskiej i niszczono całe miejscowości – przypomina poseł PSL.

Na Dzień Męczeństwa Wsi Polskiej ludowcy wybrali 12 lipca. To nie przypadek. Data ta jest szczególna w historii polskiej wsi. Właśnie wtedy nastąpiła tragiczna pacyfikacja Michniowa w 1943 r. Polska wieś została skazana przez Niemców na śmierć i zapomnienie. Połowa lipca to także apogeum mordów na Kresach Wschodnich. 74 lata temu, banderowcy zaatakowali 160 polskich osiedli, w tym 7 kościołów, mordując modlących się tam Polaków.

Źródło: psl.pl

80 Rocznica Strajków Chłopskich w Harcie

Harta pomnik

W sobotę 19 sierpnia odbyły się uroczystości przed pomnikiem ofiar Wielkiego Strajku Chłopskiego w Harcie. 80 lat temu na skrzyżowaniu dróg obok młyna i tartaku w Harcie zebrało się ponad 5 tys. chłopów z Harty, Bachórza, Łubna, Laskówki, Ulanicy, Przedmieścia Dynowskiego, Dylągowej, Dąbrówki Starzeńskiej, Wesołej, Futomy i Piątkowej. Protestując przeciwko sanacyjnym władzom przestali płacić podatki, nie dostarczali też artykułów rolnych. Skończyło się brutalną interwencją policji. Śmierć w dniu 19 sierpnia 1937 r. poniósł Stanisław Surmacz z Laskówki i Andrzej Galej z Harty. W późniejszym czasie z powodu poważnych ran postrzałowych zmarł Józef Potoczny z Harty. Poważnie rannymi zostali Stanisław Karnas i Stanisław Dudka z Ulanicy. Na posterunku policji w Dynowie bardzo mocno zostali pobici Józef Sobota i Mikołaj Kaszycki.

Harta pomnik ofiar Wielkiego Strajku Chłopskiego

Gośćmi uroczystości byli: Poseł Mieczysław Kasprzak, Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Samorządowa Doliny Sanu Małgorzata Dachnowicz, Radny Powiatu Rzeszowskiego Aleksander Stochmal, Radny Gminy Dynów Tadeusz Pudysz, Sołty wsi Harta Maria Pałac, Sołtys wsi Pawłokoma Tadeusz Potoczny, Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Błażowej Andrzej Wróbel, Prezes Zarządu Powiatowego PSL w Rzeszowie Zbigniew Micał.

- Były takie momenty w historii Polski, tak jak tutaj w 1937 roku, że brat strzelał do brata, zabierał mu wolność. O tych momentach często władze państwowe dzisiaj wolą nie pamiętać. Ale Polskie Stronnictwo Ludowe pamiętać o tym musi. Nasi ojcowie, dziadowie ginęli walcząc o demokrację i godność – mówił Mieczysław Kasprzak.

PiS nie chce upamiętnić ofiar ludobójstwa na Wołyniu

Wołyń

Partia rządzącą zablokowała uchwałę PSL dotyczącą upamiętnienia ofiar zbrodni OUN-UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Po raz kolejny PiS kosztem pamięci historycznej chce przypodobać się Ukrainie.

PSL złożyło w czerwcu w Sejmie projekt uchwały ws. ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci o Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP. Ludowcy podkreślili w niej, że „zorganizowany i masowy wymiar zbrodni wołyńskiej ma charakter czystki etnicznej i ludobójstwa”, a w latach 1942-1945 na terenie Wołynia i Galicji Wschodniej „ofiarą zbrodni padło ponad 100 tysięcy niewinnych Polek i Polaków, również dzieci”. Także dla polskich historyków rzeź wołyńska była ludobójczą czystką etniczną.

PiS ten projekt odrzucił. To kolejny raz kiedy ta partia, wbrew interesom Polski, próbuje przypodobać się Ukrainie. To dzięki milczącemu przyzwoleniu europosłów PiS Polskę może zalać tania żywność z Ukrainy, co postawi polskich rolników w dramatycznej sytuacji.

Więcej…

Władysław Kosiniak-Kamysz liderem zaufania

W.Kosiniak-Kamysz

Liderowi PSL ufa najwięcej Polaków. Tak wynika z sondażu IBRiS. Władysław Kosiniak-Kamysz zdetronizował dotychczasowego lidera – prezydenta Andrzeja Dudę.

Polacy mają dość politycznej walki dwóch barbarzyńskim plemion i coraz częściej szukają głosu rozsądku. Tak wynika z najnowszego sondażu zaufania społecznego. Prezes PSL jest w nim najlepiej ocenianym politykiem.

Z sondażu wynika, że liderowi ludowców ufa 36 proc. Polaków. To najlepszy wynik wśród polskich polityków. Tym samym Władysław Kosiniak-Kamysz zdetronizował dotychczasowego lidera zaufania – prezydenta Andrzeja Dudę. Jest to pierwszy sondaż, w którym głowa państwa nie jest na pierwszym miejscu.

Lider ludowców od początku przejęcia sterów w Polskim Stronnictwie Ludowym postawił na ciężką pracę i rozmowę z Polakami. Nie ma praktycznie tygodnia, w którym nie organizowane były spotkania z mieszkańcami polskich miejscowości. Takie działania przynoszą swoje owoce.

Więcej…

Zielone Świątki Gminy Świlcza w Trzcianie - 4 czerwca 2017r.

Kapliczka ks. Stanisława Stojałowskiego

Obchody łączyły uroczystą mszę św., poświęcenie – po kolejnej renowacji i przeniesieniu na inne miejsce zabytkowego pomnika z 1913 r. ks. Stanisława Stojałowskiego - galicyjskiego trybuna ludowego, działacza i obrońcę chłopów.

odsłonięcie kapliczki

Wincenty Witos, tak mówił o księdzu Stojałowskim „… nie może ulegać najmniejszej wątpliwości, że pierwszeństwo w pracy nad obudzeniem śpiącego snem wiekowym chłopstwa należy się bezwzględnie temu kapłanowi. Tej prawdy nie mogą zmienić ani jego błędy, ani przewinienia, jakie mu zarzucano”.

Uroczystości przy pomniku odnowionym, ustawionym na nowym postumencie i wśród zieleni drzew i nowo zasadzonych ozdobnych krzewów rozpoczęło odegranie i odśpiewanie w powadze i skupieniu hymnu wsi polskiej – „Roty” do słów M. Konopnickiej.

Przemówienie okolicznościowe Wójta Gminy Świlcza Adama Dziedzica było wstępem do uroczystości ponownego poświęcenia pomnika i nowo ufundowanej tablicy pamiątkowej. Poświęcenia dokonał ks. dr M. Winiarski. Treść tablicy jest wymowna: „W hołdzie ks. S. Stojałowskiemu (1845 – 1911) pionierowi ruchu ludowego w Galicji oraz tutejszym jego twórcom i kontynuatorom – wójt Adam Dziedzic, RG i społeczeństwo Trzciany”.

Składanie kwiatów pod pomnikiem zakończyło uroczystości historyczne. Kwiaty złożyli m.in: wójt A. Dziedzic w towarzystwie działacza – seniora PSL ze Świlczy Franciszka Rzucidły, prezes ZG PSL w Świlczy dr Grzegorz Patruś, przedstawiciele Rady Gminy i Rady Powiatu Rzeszowskiego oraz placówek oświatowych.

Źródło: swilcza.com.pl

Gminne Święto Ludowe w Błażowej

Małgorzata DrewniakW niedzielę 4 czerwca w Błażowej miało miejsce Gminne Święto Ludowe. Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w intencji mieszkańców wsi oraz ludowców w kościele pw. Św. Marcina, którą odprawił proboszcz parafii Błażowa Ks. Jacek Rawski – dziekan dekanatu błażowskiego. Następnie przy akompaniamencie orkiestry dętej, poczty sztandarowe, delegacje gminne oraz wszyscy uczestnicy uroczystości przemaszerowali do Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie nastąpiło oficjalne otwarcie Święta Ludowego przez Prezesa Zarządu Miejsko-Gminnego PSL w Błażowej – Małgorzatę Drewniak: „Zielone Świątki to czas, kiedy Polskie Stronnictwo Ludowe obchodzi swoje Święto Ludowe. To jedno z najpiękniejszych polskich świąt wyrosłe w tradycji narodowej, ludowej i chrześcijańskiej, które utrwaliło się w świadomości mieszkańców wsi i stało się jej niezbywalną spuścizną. Nierozłącznie towarzyszy historii Polskiego Stronnictwa Ludowego.”

PiS kapituluje w Brukseli. Zmiany uderzą w polskich rolników

zboże

Naszemu rolnictwu grozi wielkie niebezpieczeństwo. Unia Europejska chce zdjąć cła na import żywności z Ukrainy, a europosłowie PiS nie protestują. Zdjęcie ceł oznacza, że polscy producenci mogą stracić rynki zbytu w zachodniej Europie.

Jedynie europosłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego Czesław Siekierski i Jarosław Kalinowski sprzeciwili się wobec bezcłowego importu żywności z Ukrainy. Przedstawiciele PiS Zbigniew Kuźmiuk i Urszula Krupa z PiS, wyrazili milczącą zgodę.

– Sytuacja jest niezwykle poważna. To „być, albo nie być” polskiego rolnictwa – mówi Mirosław Maliszewski, poseł PSL. – Trudno będzie wytrzymać konkurencję z ukraińskimi wielkoobszarowymi farmami prowadzonymi na czarnoziemach. Tam koszty produkcji są o wiele niższe niż u nas. Już niedługo rynek może zalać ukraińska kukurydza, jęczmień, owies czy miód. Wyparte zostaną nasze produkty. Rząd tymczasem w tej sprawie nie robi kompletnie nic – alarmuje.

To kara dla polski – w nieoficjalnych rozmowach przyznają urzędnicy z Brukseli. Nasze rolnictwo zapłaci gigantyczną cenę za wojnę PiS z Unią Europejską. O zdjęcie ceł na żywność z Ukrainy najbardziej zabiegają Niemcy. Pogorszenie wzajemnych stosunków z naszym zachodnim sąsiadem sprawiło, że szuka on innego sprzymierzeńca na wschodzie. Staje się nim Ukraina. Szkoda tylko, że za politykę PiS cierpią Polacy.

Oficjalnie UE chce w ten sposób pomóc Ukraińcom i ich gospodarce. Tym samym argumentem usprawiedliwiają się politycy PiS. Jest to jedynie zwykłe mydlenie oczu opinii publicznej. Wielkie koncerny europejskie mają na Ukrainie kilka milionów hektarów ziemi. Teraz chodzi oto, żeby mogły sprzedawać płody rolne uzyskane tanim kosztem na terenie UE.

– PiS nie potrafi lub boi się przeciwstawić wielkim korporacjom. Potrafi tylko krzyczeć w kraju o podmiotowości Polski. Na arenie międzynarodowej kładzie uszy po sobie i siedzi cicho. Tak było w sprawie CETA, tak jest i teraz w sprawie zniesienia ceł na żywność z Ukrainy – grzmi poseł Maliszewski z PSL.

Źródło: psl.pl

CIEKAWOSTKI

44 ofiar śmiertelnych, 700 spacyfikowanych wsi i miliony chłopów walczących o demokrację i godność. 80 lat temu wybuchł największy polityczny zryw w Polsce w okresie międzywojennym – Wielki Strajk Chłopski.

POLECANE STRONY

stat4u